Elektronika podsłuchowa

elektronika podsłuchowa elektronika laboratoryjna szyfrowanie rozmów telefonicznych drony - obrona i neutralizacja   spec-elektronika  
niszczarki podsłuchów podsłuch kontra podsłuch standardowe rozwiązania podsłuchiwanie bez podsłuchów podsłuchy przewodowe
elektronika pomiarowa

     Podsłuchy przewodowe dalekiego zasięgu

     Jaka jest zaleta posłuchów przewodowych dalekiego zasięgu nad podsłuchami bezprzewodowymi ?.

     Oczywiście podsłuchy przewodowe nie zawsze są na wszystko idealne i nie wszędzie mają zastosowanie, ale są wręcz idealne w miejscach wszędzie na naszym własnym terytorium, czyli w mieszkaniu, w domu, w firmie, na rancho, czy nawet na naszej działce przydomowej, nawet wtedy gdy ona ma kilka kilometrów.

     Podstawowe zalety podsłuchów przewodowych to:

  • praca bezobsługowa

  • bardzo tanie zasilanie – cena baterii w Polsce jest wyjątkowo wariacka, natomiast typowe akumulatory nie nadają się, gdyż same się rozładowują w większym stopniu niż pobiera elektronika.

  • nie wrzuca się nigdy nikomu postronnemu w oczy tzw. ciągłe majstrowanie w miejscach zainstalowanych podsłuchów bezprzewodowych przy podmianie baterii

  • najważniejsze !!!! podsłuchów przewodowych nie można ani przypadkowo ani celowo podsłuchać !!!. To jest zaleta naprawdę czasem na wagę życia lub śmierci.

     Nie wszyscy zajmujący się podsłuchami są fizykami czy elektronikami, więc może dopiszę i to zdanie. Podsłuchu przewodowego nawet jeżeli on ma setki metrów [ przypadek kiedy dom mamy oddalony od bramy wjazdowej nawet pięćset metrów ] nie podsłucha ani satelita szpiegowski, ani NSA ani CIA ani KGB ani rodzime UB czy SB, ani Urząd Skarbowy, ani PIR, ani nawet węszący skurwysyński sąsiad z za miedzy z super-hiper drogim skanerem.
     Czy ma sens instalowanie podsłuchu [ podsłuchów ] przed bramą wjazdową, przy samej bramie i na całej drodze dochodzącej do naszych drzwi domowych ?.
     Oczywiście że ma sens, gdyż właśnie w tych miejscach zawsze prowadzona jest rozmowa przestępców, złodziei czy nawet morderców, którzy uzgadniają ostatnie swoje działania w czasie dochodzenia do domu ofiary.

     Problem zasilania podsłuchu
     Zasilanie naszego analogowego podsłuchu przewodowego nie jest już bajką i z tym problemem z miesiąca na miesiąc będzie tylko coraz gorzej. Dzisiaj już prawie wszędzie i do wszystkiego są produkowane zasilacze tzw, impulsowe. Są one tanie, bardzo lekkie i pobierają najwyżej 1mA prądu w stanie spoczynku, czyli na tzw. biegu jałowym. Ale mają w sobie zwyczajną przetwornicę impulsową, która w naszym przypadku jest wyjątkowo wrednym źródłem zakłócenia – po prostu cały czas będziemy słyszeli pisk w głośniku. Idealnym zasilaczem do naszego podsłuchu analogowego będzie więc typowy liniowy analogowy zasilacz z transformatorkiem i prostownikiem diodowym z filtrem pojemnościowym, czyli taki jakie używano w czasach epoki kamienia łupanego. One są całkowitym przeciwieństwem poprzednio opisywanego zasilacza.

     A więc są droższe, są ciężkie i duże i najgorsze co może być to pobierają dużo prądu same na siebie, czyli nawet wtedy gdy żadne urządzenie przyłączone do niego nic nie pobiera prądu. Wartość tego prądu jałowego jest różna dla różnych mocy transformatorków jak i producentów i waha się między 10mA a 18mA, czyli tyle prądu wywalamy po prostu bezsensownie w kosmos. 

     Problem wody, piorunów, wiatru, mrozu i owadów
     To są zjawiska, które naprawdę są wyjątkowo wrednym problemem dla wszelkiej samej elektroniki z mikrofonami na powietrzu.
     Tych problemów fizycznych nie da się ani zlekceważyć, ani rozwiązać szybko i byle jak, a wszelkie działania ochronne są wyjątkowo drogie i raczej skuteczność ich nie jest wieczna. W praktyce będziemy musieli co miesiąc a najdalej co dwa, coś w całej tej rozleglej sieci naprawiać. Albo ulewa nam zaleje elektronikę, albo mikrofony, albo owady zrobią w pobliżu mikrofonu gniazdo i będą cały czas zakłócać, albo uderzenie pioruna nawet w odległości stu metrów zniszczy całą piepszoną elektronikę. O myszach, szczurach i kretach już nie wspominam, gdyż to jest już całkiem innym problem.

     Jeżeli mamy dziesiątki a może i setki metrów od bramy do domku, to żeby móc w miarę wyraźnie odsłuchać i nagrać rozmowę osób idących tą drogą, to musimy minimum co pięć metrów umieszczać mikrofony ze wzmacniaczami. Oczywiście cały ten szereg musi być rozdzielnie zasilany i całkiem oddzielnie sygnał przesyłany do domku. Cała operacja aktywowania odpowiedniego punktu nasłuchowego polega na czasowym załączaniu sygnału akustycznego na głośnik w naszym domku, czyli załączanie danego punktu/mikrofonu musi być zawsze tuż przed idącymi osobami.

     Także zamontowanie całej elektroniki włącznie z zasilaczami i mikrofonami, która by była odporna na wodę wcale ani nie jest proste ani łatwe. Ale najgorszą technicznie do zrobienia jest pułapka wiatrowa przy mikrofonie, która by w miarę skutecznie osłaniała wiatr ale nie tłumiła sygnału rozmowy.

     To zadanie jest naprawdę niewiarygodnie trudne do wykonania, gdyż w polskim handlu wcale nie ma żadnych gotowych rozwiązań, więc całe projektowanie i fizyczne wykonanie musimy sami wykonać o ile znamy dobrze elektronikę i fizykę. Żaden nawet najbardziej doświadczony detektyw tego nie zrobi ale nie zrobi tego też żaden elektryk. Musi to być osoba, która już zna całą problematykę i która to już robiła. Nawet najlepszy elektronik, który nie przerabiał praktycznie tematu „wzmacniacze i mikrofony odporne na wodę i wiatr” nic w biegu mądrego nie wymyśli. Tego nie da się zrobić za pierwszym podejściem nie znając problematyki.


.....................................................................................................................
Tekst w pisaniu

Zapraszam wszystkich, którzy są dobrzy w te klocki do współredagowania tej witryny.
Tematów są tysiące do opisania a w Necie prawie nic sensownego nie ma.

Team Philadelfia      kom. +48 600 625 654  balmer.yonas@yahoo.com