Elektronika podsłuchowa

elektronika podsłuchowa elektronika laboratoryjna szyfrowanie rozmów telefonicznych drony - obrona i neutralizacja   spec-elektronika  
niszczarki podsłuchów podsłuch kontra podsłuch standardowe rozwiązania podsłuchiwanie bez podsłuchów podsłuchy przewodowe
elektronika pomiarowa

Kontrwywiad elektroniczny – posłuch kontra podsłuch

    
     Jak nie pozwolić sobie zamontować podsłuchu ?.
     Zamontować sobie samemu wcześniej podsłuch a dokładniej masę podsłuchów, żeby widzieć kto i kiedy nam montuje następne podsłuchy !!!. Prawda, że proste ?. Problem w tym, że to wcale nie jest proste, gdyż sami siebie zalejemy olbrzymią masą danych, czyli dużą ilością zapisanych nośników, więc jak te zabrane gigabajty przeanalizujemy ?. Żadnych szans !

     Rejestrować audio i wideo tylko w tym czasie, kiedy intruz wkracza na nasze prywatne terytorium, po to by cichcem i niepostrzeżenie zamontować nam podsłuch / podsłuchy. Prawda, że proste ?.

     Problem w tym, że technicznie to nie jest wcale proste nawet dla specjalisty elektronika a co mówić dopiero o zwykłym Szarym Zjadaczu Chleba.

     W takim razie zamontować odpowiednie sensory inicjujące automatyczne rejestrowanie audio i wideo, czyli załączające się wtedy, kiedy zostanie naruszona strefa chroniona. Tutaj mamy olbrzymią ilość wszelkich rozwiązań. Między innymi mogą to być sensory światła widzialnego - czyli potocznie zwane fotokomórkami, sensory promieniowania podczerwonego czyli tzw. PIR – czujki promieniowania pasywnego, ale mogą to być także aktywne czujki IRED tylko oparte wyłącznie na oświetleniu foto-odbiornika źródłem promieniowania z nadajnika. Oczywiście poza wyżej wymienionymi, czyli na bezpośrednim odbieraniu promieniowania podczerwonego możemy użyć specjalnych rozwiązań opartych na odbieraniu promieniowania IR nie bezpośredniego z nadajnika ale wyłącznie odbitego od intruza. Pierwsze dwie techniki nie zawsze dają się zastosować w pewnych warunkach, więc ta trzecia praktycznie nam bardzo precyzyjnie rozwiązuje problem, gdyż nie produkuje żadnych sygnałów ani przypadkowych ani fałszywych - np. od słońca. Ponadto do użycia mamy sensory grawitacyjne, akustyczne typu FOR lub VOX a także bardzo rzadko stosowane czujniki mikrofalowe potocznie nazywane radarami.

     Jak widać technicznie z pozoru problemu nie ma, ale faktycznie mamy problem wręcz gigantyczny, gdyż tak naprawdę nic z niczym nie możemy połączyć bezpośrednio i natychmiast !!!!!. Dlaczego ?. Ponieważ albo sensory mają inny typ wyjścia, czyli mają albo sterowanie zwierno-rozwierne, albo tylko zwierne albo mają tylko wyjścia napięciowe a czasem nawet i prądowe. Natomiast największym problemem jest to, że praktycznie żadne urządzenie rejestrujące nie jest przystosowane do tego typu automatycznego sterowania. Inaczej to ujmując, nie mają WCALE !!!!! odpowiednich wejść sterujących. Przykład – wszelkie popularne dyktafony cyfrowe, czy aparaty fotograficzne a nawet kamery.

     Przykłady problemów
     Dyktafony cyfrowe. Wprawdzie mają one tzw. FOR/VOX ale działa on dopiero przy stosunkowo dużym inicjującym sygnale akustycznym, czyli nawet przy bardzo cichej rozmowie nie załączy go układ automatyki, choć bez problemu mogły by one nagrywać cichą rozmowę na dobrym poziomie zrozumiałości.
     Kamerki – tzw. rejestratory samochodowe. Wprawdzie mają one funkcję OPTO czujnika ruchu, ale on działa dopiero, gdy zmienny obraz przysłoni przynajmniej 1/3 ekranu. Czyli, jeżeli obiekt pojawiający się jest dalej i przysłaniający [ powodujący szybką zmianę sygnału] ale mniej niż ¼ ekranu, wcale kamerki nam nie załączy. I tak jest praktycznie ze wszystkim. Ale gdy użyjemy drugiego sensora zewnętrznego o detekcji innego parametru fizycznego to moglibyśmy je załączyć bez żadnego problemu. Czyli dyktafon możemy załączać sygnałem widzialnym, sygnałem podczerwieni pasywnej lub aktywnej, radarem lub nawet czujnikiem grawitacyjnym itd. To samo odnosi się do tych bardzo popularnych kamerek samochodowych, zwanych inaczej rejestratorami jazdy. Wprawdzie te kamerki zdalnie można załączać po przez podawanie/odłączanie napięcia zewnętrznego, ale jednocześnie musi być naładowany jej wewnętrzny akumulatorek. Gdy nie jest naładowany to już tylko po przez podawanie zewnętrznego napięcia NIC ! nie zarejestrujemy, czyli odłączając je od kamerki nie zapiszemy ostatniej nagrywanej sekwencji filmu.
     Ale wcale teraz tego żadnego rozwiązania w praktyce nie użyjemy i to z bardzo durnego powodu, ani dyktafon cyfrowy ani kamerka czy nawet aparat cyfrowy po prostu nie mają żadnego dodatkowego wejścia do sterowania zewnętrznego !.

Oglądał ktoś amerykański film pod tytułem Wróg publiczny ?.
Gdzie pokazywana jest najbardziej durna scenka jaką można sobie wyobrazić, czyli jak to NSA jednemu adwokatowi w jego mieszkaniu montuje multum podsluchów i wszystko wokół niego podsłuchuje z podglądem wideo na bierząco włącznie.
Takie durnoty w życiu realnym nie są możliwe, gdyż właśnie zamontowane wcześniej przez nas nasze podsluchy i podglądy wideo natychmiast by całą taką kretyńską akcję NSA czy CIA zarejestrowały.
     Tak więc teraz najbardziej durne pytanie jakie sobie można postawić. To co się dzieje z rozumem ludzi, że dzisiaj dosłownie każdy może montować podsłuchy gdzie tylko chce i komu chce i ma poczucie i pewność bezpieczeństwa absolutnego, że nie wpadł i nikt go nie nagrał innym podsłuchem?.     Czyli swoim poodsłuchem [podsluchamy], który pracuje dla nas jak dobrze wyszkolony warowny pies pokojowy, oczywiście całkowicie za frico.

     Problem techniczny typu Mission Impossible.
 Czyli jak załączyć zwykły typowy dyktafon cyfrowy za pomocą zewnętrznego sterownika inicjującego sygnał załączenia/wyłączenia sensorem albo opto albo podczerwienią, albo mikrofalami albo nawet sensorem wstrząsowym ?.
    Normalnie, czyli zwyczajnie prosto tego się nie da zrobić, gdyż jeżeli nawet będziemy podawać [ załączać/wyłączać] napięcie zewnętrzne na dyktafon to i tak nigdy żaden popularny dyktafon cyfrowy nam nie wystartuje, czyli sam sobie nie załączy funkcji Record. 

     Problem psychologiczny
     W tym przypadku mamy problem, którego NIGDY ! Nie da się rozwiązać ani optymalnie ani logicznie, a mianowicie, czy całą naszą operację wykrywania podsłuchów ujawniamy wrogowi czy nie i ją maskujemy ?.
     Inaczej to ujmując napiszę tak, czy nasze rejestratory audio/wideo umieszczamy zakamuflowane tak skutecznie, żeby nigdy przestępca się o nich nie dowiedział, czy instalujemy je w miejscu dobrze widocznym nawet dla przypadkowego intruza ?.
     Pierwszy sposób daje nam stuprocentową pewność wykrycia obok siebie wroga/zdrajcę ale on o tym się nigdy nie dowie, że zostaje zdemaskowany.
     Drugi sposób daje nam luksus nie grzebania się godzinami w zebranych danych w pamięciach SSD więc nic nie marnujemy czasu na te czynności kontrwywiadowcze, ale nigdy się nie dowiemy czy mamy obok siebie tzw. przyjaciela skurwysyna.
     Ale, gdy mamy w swoim życiu bardzo dużo stracenia i nie ma znaczenia czy chodzi o nasze życie prywatne czy zawodowe, to ten brak wiedzy o wrogach wokół siebie raczej będzie nadrzędnym czynnikiem wymuszającym zamontowanie bardzo wielu podsłuchów i to wyjątkowo profesjonalnie zamaskowanych w całej przestrzeni gdzie tylko przebywamy.
     W tym przypadku praktycznie mamy absolutną kontrolę nad otoczeniem i więc żaden nawet najlepiej wyszkolony spec od podsłuchów nigdy nam poza plecami nie nabruździ.
     Oczywiście w żadnym przypadku nie możemy ujawniać ani rodzinie ani tym bardziej kolegom w pracy że potrafimy dysponować taką elektroniką a nawet że ta dziedzina w jakimkolwiek stopniu nas interesuje. Po prostu każdy musi wiedzieć, że nasze zainteresowania jak każdego typowego Polaka to grzyby, ryby, sport, telewizja iiiiiii i panienki.

.....................................................................................................................
Tekst w pisaniu

Zapraszam wszystkich, którzy są dobrzy w te klocki do współredagowania tej witryny.
Tematów są tysiące do opisania a w Necie prawie nic sensownego nie ma.

Team Philadelfia      kom. +48 600 625 654  balmer.yonas@yahoo.com